stoi na stacji LOKOMOTYWA
Liczyliście kiedyś wagony przejeżdżającego pociągu? Tutaj naszym zadaniem będzie nie tylko ich liczenie, ale także doczepianie!

Nagle gwizd, nagle świst…

“Stoi na stacji Lokomotywa” to rodzinna gra karciana o bardzo prostych zasadach, nie wymagająca umiejętności czytania, dodawanie do 20.

Bardzo ładna, ciekawa grafika! Siedzące w wagonikach polarne niedźwiadki podbiły nasze serca.



Para buch, koła w ruch… - czyli jak w to się gra?

Naszym zadaniem jest zbudowanie cyrkowej lokomotywy, która będzie przewozić 18 zwierzaków (w przypadku wariantu dla 2 graczy) lub 16 (w przypadku wariantu dla 3 graczy). Mamy możliwość zakupu różnych wagonów - w niektórych jest jeden zwierzak, w innych, 2, 3 lub 4. Żeby kupić wagonik np. z dwoma żyrafami musimy “zapłacić” dwoma kartami z żyrafą.

Podczas swojej tury mamy dwa ruchy. W każdym z nich możemy albo kupić wagonik, albo dobrać kartę ze zwierzakiem.



Doczepienie wagonika wymaga jednak pewnych zasad: do lokomotywy możemy przyczepić każdy wagonik, jednak kolejny wagonik możemy dołączyć albo jeśli zwierzaki są takie same lub jeśli są różne musi zgadzać się ich liczba, czyli np.

do wagonu z 3 niedźwiadkami albo dołączymy kolejne misie, albo np. 3 tygrysy lub 3 żyrafy.





Możemy też zakupić niepasujący wagon wtedy odkładamy go na bocznicę i doczepiamy w momencie, kiedy będzie to możliwe. Wygrywa ten z graczy, który jako pierwszy zbuduje lokomotywę z 16 (lub 18) zwierzętami.

Jak sami widzicie, chociaż zasady są proste rozgrywka jest ciekawa i niebanalna - wymaga zastanowienia się, kombinowania, oszacowania czy lepiej nam sięgać po wagoniki z większą liczbą zwierząt, czy raczej wybierać te “tańsze” przewożące jednego pasażera. Do wagoników z większą ilością zwierząt dużo trudniej bowiem potem doczepić kolejny wagonik.

Dostępne są dwa warianty gry - podstawowa i rozszerzona z dodatkowymi kartami, które dają nam bardziej rozbudowaną rozgrywkę z większą ilością możliwości.

Wjazd na półkę

Gra mieści się w niewielkim pudełku, które nie tylko nie zajmie dużo miejsca na regale, ale także z łatwością wsuniemy je chociażby do plecaka czy torebki, by uatrakcyjnić rodzinny wyjazd (nie tylko pociągiem! :) ), spotkanie z rodziną, czy znajomymi.



Wiek na pudełku - 8 lat

Naszym zdaniem gra jest jednak ciekawą propozycją również (a nawet bardziej) dla dzieci w wieku przedszkolnym. Oszacowanie początkowego wieku gracza to, zdaję sobie sprawę, niełatwe zadanie - każde dziecko jest inne, inaczej się rozwija, ma inne umiejętności. I my, rodzice, także mamy różne wymagania, co do gier.

Osobiście jednak jako mama wolę kupić grę (zabawkę), do której dziecko dorośnie, niż taką, z której szybko wyrośnie - wolę więc postawić dziecku wyżej poprzeczkę (jeśli sobie jeszcze nie radzi na początku po prostu dostaje bonus na wyrównanie poziomu) - dziecko bowiem zwykle bardzo szybko ogarnia i łapie sytuacje, a gra/zabawka służy nam dłużej.

Wracając jednak do wieku i tematyki gry - to zwykle właśnie w wieku przedszkolnym czytany jest dzieciom słynny wiersz Juliana Tuwima. Zasady gry są na tyle proste, że już przeciętny 5 latek powinien sobie z nimi poradzić. Na pewno dla przedszkolaka gra będzie stanowić wyzwanie - już samo podliczenie zwierząt w pociągu to będzie coś! Z resztą najlepiej ocenicie to sami - my testowaliśmy grę na kilku znajomych pięciolatkach i radzili sobie naprawdę całkiem dobrze! Oczywiście strategia, planowanie może być dla nich nieco trudniejszym zadaniem niż poradzenie sobie z samą mechaniką gry (stąd też pewnie pudełkowe 8 lat), jednak chyba od tego są rodzinne rozgrywki żeby się uczyć!

Naszym przedszkolnym i szkolnym graczom gra się bardzo podobała, może zaciekawi również i Was?

Życzymy dłuuuuugich torówi i pełnych nie tylko zwierząt, ale także satysfakcji wagonów!



GRĘ UDOSTĘPNIŁO NAM DO RECENZJI WYDAWNICTWO 2 PIONKI. DZIĘKUJEMY!


comments powered by Disqus