Najlepsze książki o zimie dla dzieci i rodziców
Najlepsze książki o zimie dla dzieci i rodziców 1-10 l Długie zimowe wieczory kuszą, aby zaszyć się w ciepłym kącie z ciekawą książką… i dzieckiem na kolanach. Oczywiście można czytać o wszystkim, ale można też przenieść się w śnieżne krainy (zobaczcie wpis Z KSIĄŻKĄ NA BIEGUN), szczególnie, gdy białego puchu za oknem jak na lekarstwo…

DLA BOBASÓW (1-2+)


Zima na ulicy Czereśniowej, R. S. Berner, wyd. Dwie Siostry - Lektura obowiązkowa
Ta obrazkowa opowieść bez słów wciągnie każdego – od bardzo początkującego czytelnika, przedszkolaka, po rodzica. Na dużych, kolorowych stronach poznajemy losy kilkunastu bohaterów w ciągu jednego zimowego dnia. Ktoś zgubił portfel… i ktoś go znalazł, ktoś kupuje prezenty świąteczne, ktoś wybiera się na łyżwy, ktoś potrzebuje nowej czapki, a komuś uciekła papuga. Doskonałe ćwiczenie spostrzegawczości, śledzenia interakcji oraz umiejętności układania opowieści na podstawie rysunkowych scenek.


Kamyczek. Uwaga!, J. Sanschagrin, wyd.REA
Mała, krótka i mądra obrazkowa książeczka dla najmłodszych (i rodziców!) w zimowej scenerii. Mały Kamyczek spada z krzesła, kiedy sięga po kapelusz dla bałwana, nie chce założyć rękawiczek przed zabawą w śniegu, pomaga mamie robić gorące kakao. Dzieci uczą się, że warto być ostrożnym, że śnieg jest zimny, a ogień parzy. Rodzice dostają przykład wzorcowych zachowań w trudnych sytuacjach: jak reagować w razie niegroźnego wypadku, jak pozwolić dziecku doświadczyć pewnych niedogodności, ale jednocześnie chronić przed tym co niebezpieczne i pozwolić zrozumieć zasady zamiast wymagać ślepego posłuszeństwa.

DLA PRZEDSZKOLAKÓW (3-6+)


Skrzat nie śpi, A. Lindgren, wyd. Zakamarki
Krótka bogato ilustrowana opowieść o skrzacie, który w nocy odwiedza gospodarskie zwierzęta. Każdemu, niczym filozof, powtarza Niejedną zimę widziałem, każda minęła,/ Niejedno lato widziałem, każde minęło, obiecuje, że wkrótce powróci wiosna. Skrzat rozumie, że każde ze zwierząt ma swoje potrzeby, swoje marzenia, każdemu należy się uwaga, jego troska i pomoc.


Zimowa wyprawa Ollego, Elsa Beskow, wyd. Zakamarki
Prawdziwy zimowy rarytas! Książka została wydana po raz pierwszy ponad 100 lat temu, ale nic nie traci na aktualności - nasze dzieci nadal niecierpliwie czekają na pierwszy śnieg, zachwycają się czarami Króla Zimy i marzą o niezwykłych wyprawach zaprawionych szczyptą baśniowego świata. Więcej : TU


Seria „Mądra Mysz”: Maks zimą, Ch. Tielmann, Zuzia na nartach, L. Schneider, wyd. Media Rodzina
Maks korzysta z uroków śnieżnej zimy: urządza bitwę na śnieżki, buduje igloo, zjeżdża na sankach, suszy mokre ubrania… i czyta z mamą książkę o Inuitach. Zuzia wybiera się natomiast w góry i uczy się jeździć na nartach. Krótkie, łatwe książeczki, z bohaterami których łatwo się kilkulatkowi utożsamić.


Charlie i Lola: Najbardziej na całym świecie lubię śnieg, L. Child, wyd. Media Rodzina
Jak wytłumaczyć młodszej siostrze, że śnieg, który tak uwielbia czasami znika, a bałwan się topi? Starszy brat jak zawsze staje na wysokości zadania! O tym, że nic nie trwa wiecznie, i że bałwan jest fajny, ale patrzeć jak się topi też jest ciekawie! (A dodatkowo garść wiedzy o mieszkańcach biegunów Ziemi).


Mały Gruffalo, J. Donaldson, wyd. Ene Due Rabe

Ciąg dalszy zabawnej wierszowanej opowieści o sympatycznym cudaku Gruffalo i niebywale sprytnej myszy. Znajomość pierwszej części („Gruffalo”) nie jest niezbędna, żeby dobrze bawić się lekturą, ale na pewno przyda się do zrozumienia, dlaczego Gruffalo-tata przestrzegał Gruffalo-syna przed mysim potworem. Zimowa sceneria jest bardzo istotna: to właśnie na śniegu łatwiej wytropić ślady Ogromnej Złej Mychy.
Spodoba się młodszym przedszkolakom, bo pokaże, że mały może wygrać sprytem z dużym; natomiast ze starszymi kilkulatkami można pokusić się o głębszą interpretację: porozmawiać o strachu (który ma wielkie oczy), o pozorach (które mylą), a nawet o „czarnym PR”, o pomówieniach i oszczerstwach i o tym jak wpływają na nasze wybory i opinie.


Żubr Pompik. Tropy na śniegu”, T.Samojlik, wyd. Media Rodzina
Przygody małego ciekawskiego żuberka Pompika sprytnie „przemycają” najmłodszym konkretne fakty ze świata przyrody, a szczególnie ekosystemu Puszczy Białowieskiej (wszak autor to naukowiec, biolog). „Zimowa” cześć przygód jest najlepsza do pierwszego spotkania z bohaterami: to tu dowiemy się, kiedy Pompik się urodził i dlaczego jest mniejszy od swoich kuzynów. Akcja opowiadań rozpoczyna się jesienią, kończy wiosną. Zimie poświęcone są trzy rozdziały, w których bohater tropi ślady na śniegu, czeka na „coś miłego” oraz staje się obiektem drwin sroki.


Tappi i pierwszy śnieg , M. Mortka, wyd. Zielona Sowa Szczerze podziwiam styl autora, który używając łatwych dla dzieci słów potrafi stworzyć magiczny świat Szepczącego Lasu tak sugestywnie i malowniczo, że go nie tylko widzimy, ale i słyszymy, czujemy opisywane zapachy. Świat, w którym żyją wiking Tappi i jego renifer Chichotek jest ciepły i przytulny, i nawet, kiedy bohaterów spotykają trudne sytuacje, czytelnik czuje się w nim dobrze i bezpiecznie. Każdy rozdział zawiera pewien subtelny, nienarzucający się morał, więc opisane przygody można wykorzystać jako punkt odniesienia do różnych codziennych problemów kilkulatków. W „zimowej książeczce” prawdziwie zimowe są tylko dwa z dziesięciu rozdziałów: „Tappi i pierwszy śnieg” oraz „Tappi i Święty Mikołaj” (akcja rozpoczyna się wiosną i prowadzi nas przez lato i jesień aż do zimy i Bożego Narodzenia).


Wiersze o zimie: Idzie zima, T. Kubiak, wyd. Zysk i S-ka
Ponad dwadzieścia klasycznych, krótkich, prostych w treści wierszyków o zimie, śniegu, choince (w tym słynne choinkowe jabłuszka, przy pierwszym – pajac,/ przy drugim – kaczuszka). Dużym i wesołym ilustracjom towarzyszy ukryta w treści utworów zachęta do tworzenia własnych zimowych obrazków, np. czarnych ptaków na białym śniegu, czy malowania odcieni, którym mieni się zimowy las.


Wesoły Ryjek i zima, R. Widłak, wyd. Media Rodzina
Kilka krótkich wesołych opowieści z nienachlaną puentą. Ryjek z rodzicami i przytulanką żółwiem jedzie na narty (ale nie ma śniegu…), szuka zimy (która sama przychodzi), zastanawia się co jest potrzebne do zabawy w śnieżki, jak powstają kolędy. A na koniec daje nam przepis na prosiaczkowe pierniczki!


Mój przyjaciel Malmi, Wyd. Sonia Draga
Sąsiedzi Nela i Matti lepią bałwany, jeden jest mały, drugi chudy i wysoki, który jest lepszy? Między dziećmi dochodzi do kłótni. Tymczasem jeden z bałwanków w nocy ożywa i zaczyna psocić... Wesoła zimowa opowieść z ciepłym, dobrym zakończeniem.


Yeti, E. Susso, wyd. Zakamarki
Kto się boi potworów? A może ktoś się boi zimowego potwora – Yeti? Krótka, prosta opowieść, ale znalazło się w niej miejsce dla „wszystkiego po trochu” – trochę strachu, ale i humoru w rymowankach Yeti, trochę dreszczyku przygody, dziecięcej tajemnicy i powrotu do ciepłego domu, gdzie tata smaży naleśniki. Więcej : TU


Basia i narty, Z. Stanecka, wyd. Egmont
Nie każdego perspektywa wyjazdu na narty wprawia w radosny nastrój, szczególnie jeśli tak jak Basia, nigdy nie miało się nart na nogach... Początki nie są łatwe, zarówno dla dziewczynki, jak i taty-nauczyciela. Na szczęście ktoś przyjdzie z pomocą!


I kto tu jest mądry?, E. Ostrowska, wyd. Skrzat
Julek i Michaś sprzeczają się, o to kto ma lepszy zegarek, kto dostaje lepsze i droższe prezenty od rodziców. Michaś chciałby pochwalić się koledze jak nauczył się jeździć na łyżwach, nie przeszkadza mu to, że lód na stawie zaczyna topnieć. Julek podejrzewa, że może to być niebezpieczne. Jednak przeczytamy tu nie tylko o niezdrowej rówieśniczej rywalizacji i zagrożeniu życia. To także opowieść o rozwijającej się pasji, o tym jak uważny rodzic potrafi dostrzec talent.
Więcej : TU


Zimowe przygody Jeżyka spod Jabłoni, Alicja Ungeheuer-Gołąb, wyd. Skrzat
Mimo, że zimowa, to jednak bardzo ciepła opowieść o mieszkańcach ogrodu: Jeżyku i jego koleżance Jeżynce, Wiewiórce, Zajączku, Kundlu i ptakach. Wśród wielu różnych przygód najważniejsza staje się współpraca (zwierzęta uczą się dzielić zapasami żywności) oraz tolerancja dla odmienności każdego z bohaterów – każdy z nich jest inny: każdy ma swoje ograniczenia, ale i szczególne zdolności. Spokojna akcja, brak czarnych charakterów sprawiają, że przygody Jeżyka spodobają się wrażliwym przedszkolakom.
Więcej : TU

UCZNIOWIE (7-10+)


Królowa Śniegu, H.Ch. Andersen
Klasyczna baśń o zwycięstwie dobra nad złem doczekała się wielu wydań i interpretacji. Ze względu na ilustracje Vladislava Yerko nam najbliższa jest prezentowana powyżej książka (tu akurat anglojęzyczne wydanie, ale dostępne również po polsku: wydawnictwo M). W pełnej wersji polecam dopiero młodszym uczniom, ale uproszczone opowieści o perypetiach Kaja i Gerdy zaciekawią na pewno również przedszkolaków.


Lolek, A. Wajrak, wyd. Agora
Pseudobiografia przygarniętego i oswojonego przez autora psa rozgrywa się głównie w zimowej scenerii. Mroźna aura pasuje tu idealnie: wyostrza tragiczny los krzywdzonego zwierzęcia, a jednocześnie staje się obrazem lodów, które musi przełamać człowiek, pragnący mu pomóc. Po zimie przychodzi wiosna, nawet najtwardsze lody pękają i topnieją, także te w psim sercu. Uwaga! Przygotujcie paczkę chusteczek: opowiadanie jest tak wciągające, że nieraz przydadzą się do ocierania łez, szczególnie bardziej wrażliwym czytelnikom.


Zima Mikołajka, Gościnny & Sempe, wyd. Znak Emotikon
Grupka urwisów przygotowuje się do wyprawy na narty oraz do Bożego Narodzenia (choć samym świętom nie poświęca się zbyt wiele uwagi – bohater najbardziej lubi „niecierpliwić się przed świętami”). Mój ulubiony fragment to dłuuugi list, w którym bohater pisze list do św. Mikołaja zgodnie z sugestią taty nie prosząc o nic dla siebie, tylko dla rodziców, kolegów i nauczycieli. Możemy nie akceptować do końca „niepedagogicznej” wizji świata serii o małym łobuziaku, jednak, jak we wspomnianym liście Mikołajka, wbrew staraniom rodziców dzieci pozostają po prostu… dziećmi. Jak pokazuje przykład mamy (kupowanie prezentu-apaszki) i taty (chorego na katar) i w dorosłych kryje się wiele dziecięcych cech!


Zima Muminków, T. Jansson, wyd. Nasza Księgarnia
Oryginalne książki fińskiej autorki są dalekie od ich uproszczonych kreskówkowych wersji. Opowieść snuta jest niespiesznie, nielinearnie i dla młodszego odbiorcy nie będzie zbyt czytelna (ani ciekawa). Poza tym niektóre wydarzenia nie należą do baśniowych i kierowanych do przedszkolaków: np. scena śmierci i pogrzebu wiewiórki. Polecam starszakom, których wyobraźnia lubi wędrować do fikcyjnych światów. Jak to często bywa, wyimaginowana rzeczywistość w wielu aspektach odzwierciedla naszą realną codzienność, niepokoje, marzenia i międzyludzkie relacje.


Tonja z Glimmerdalen, M. Parr, wyd. Dwie Siostry
Zawadiacka mała łobuziara lubi szybkość, nie boi się skoków na nartach i testuje wyścigowe sanki. Opowieść zaczyna się zimą i kończy na wiosnę (chociaż w Glimmerdalen jeszcze i na Wielkanoc można jeździć na nartach) i wbrew pozorom nie jest łatwa i przyjemna. Problemy dzieci to nie „bąki puszczane w morzu” (cytat z książki), szczególnie kiedy ich przyczyną są błędy dorosłych. Bohaterowie to dzieci nieobecnych rodziców, którzy pracują z dala od domu, rozwiedli się, lub nigdy nie zbudowali rodziny. Takich problemów nie rozwiązuje się szybkim happy-endem, ale autorka pozostawia nadzieję, że nie ma sytuacji bez wyjścia. Zdecydowanie polecam równoległą lekturę: dziecko + rodzic i późniejszą rozmowę o książce.

Celowo skupiłam się na książkach bardziej zimowych niż mikołajowo-bożonarodzeniowych (chociaż tej tematyki przy zimie się nie uniknie). Bardzo się ucieszę, jeśli dodacie coś do mojej subiektywnej listy!
Koniecznie zajrzyjcie jeszcze na wpis o książkowej wyprawie za koło podbiegunowe!

Serdecznie dziękujemy wydawnictwu Skrzat oraz Zakamarki za przekazanie książek do recenzji!
comments powered by Disqus