Kotobirynt
Na zdjęciach wprawdzie tak mocno nie rzuca się to w oczy, jednak wierzcie mi na słowo - życie nasz egzemplarz gry mocno doświadczyło! Zamknięte w metalowym pudełku słodkie kociaki wraz ze swymi opiekunami i kartami tuneli przemierzały z nami górskie szlaki i promowe przeprawy. Poznały piaski plaż, zielone trawy łąk i już sama nie wiem co jeszcze. W każdym razie - gdzie my tam oni!

Kotobirynt to była miłość od pierwszego wejrzenia, a w zasadzie spojrzenia na małe, poręczne i dające się upchać wszędzie tam “gdziejużnicsięniemieści” solidne metalowe pudełko. Przypadliśmy z kretesem.

A jak potoczyło się dalej to romansidło? Po urodzie zewnętrznej przyszedł czas na wnętrze… Kwadratowe, ładnie ilustrowane karty również bardzo przypadły nam do gustu.

Po kliknięciu w zdjęcie możesz je powiększyć


I rozgrywka:
Proste zasady i mnóstwo kombinacji. Losowość jest niewielka, gra wymaga logicznego myślenia, planowania. To jest to co lubimy najbardziej! Kafelki powodują, że plansza za każdym razem jest inna.

Jak w to się gra?
Z kart tuneli ustawiamy kwadrat 3x3 karty (łatwy - najlepszy na początek lub dla młodszych, przedszkolnych graczy) lub trudniejszy 4x4 karty. Według instrukcji ustawiamy dwie karty właścicieli oraz pierwsze dwa kociaki (karty kotów mają różną ilość punktów - niektóre bardziej opłaca się łapać inne nie). Mamy dwa ruchy - możemy obrócić dowolną kartę tunelu lub w odpowiedni sposób ją zamienić na inną tak, by utworzyć połączenie pomiędzy kotem, a opiekunem. Jeśli nam się to uda kociak jest nasz!

Co sprytniejsi podczas jednej rundy potrafią zdobyć nawet kilka kotów!

Po kliknięciu w zdjęcie możesz je powiększyć


Czego gra uczy?
Spostrzegawczości, logicznego myślenia.

Zalety:
Małe, wytrzymałe, “turystyczne”, metalowe pudełko
Ładna grafika
Ciekawa, inna za każdym razem rozgrywka
Gra szybko się nie nudzi
Dzięki wariantowi łatwemu i trudniejszemu może “rosnąć razem z dzieckiem”
Różne warianty gry np. zespołowy, kooperacyjny
Jest to ciekawa i trudna łamigłówka także dla dorosłych
Przystępna cena

Wady (wszak żaden związek nie jest idealny :)
czasami niektórzy gracze (np. ja :) podczas swojej kolejki długo myślą i inni współgracze (czyt. mój mąż) bywają tym nieco poirytowani.

Rozwiązaniem jest wtedy wariant kooperacyjny gry. Wszyscy zastanawiamy się jak w najmniejszej ilości ruchów połączyć koty z właścicielami. Możliwy jest również wariant zespołowy w przypadku gry w 4 osoby (dzielimy się wtedy na 2 zespoły).

W naszych rodzinnych rozgrywkach pomimo grania osobno często właśnie wspólnie szukaliśmy rozwiązania. Gdy bowiem wpadnie się na ciekawy pomysł to człowieka aż ko(r)ci, by pokazać przeciwnikowi jak np. mógł zdobyć więcej punktów.
comments powered by Disqus