Przerwany hejnał
Spacerjąc po krakowskim rynku możemy usłyszeć hejnał z wieży Kościoła Mariackiego. W pewnym momencie melodia hejnału gwałtownie się urywa.

Dzieję się to na pamiątkę zdarzenia, które stało się bardzo dawno temu, w czasach kiedy na miasto Kraków najechały wojska tatarskie. Widząc wrogów już z daleka hejnalista z wieży chcąc ostrzec mieszkańców miasta zaczął trąbić na alarm.

Nim jednak skończył grać dosięgła go strzała z tatarskiego łuku. Od tamtej pory, chcąc upamiętnić to zdarzenie, melodia hejnału urywa się nagle w pół taktu.

Dziś hejnał grany jest o każdej równej godzinie na cztery strony świata: pierwszy raz w stronę Wawelu, dla króla, drugi raz: w stronę Ratusza - dla władz miasta. Trzecie trąbienie jest dla gości, - w kierunku Bramy Floriańskiej, a ostatnie – dla strażaków (trębacz też jest strażakiem), którzy mają remizę za Małym Rynkiem, koło Poczty Głównej.
comments powered by Disqus