Kto pokona KRÓLA POPIELA?
Drużyna myszy rusza do boju! Czas ukarać złego władcę, wypełnić kruszwicką wieżę i pozbyć się króla Popiela!



Rozkładamy planszę (uwaga – plansza jest dwustronna, mamy więc do wyboru dwie wersje: z mniejszą, lub większą liczbą cegiełek, z punktami na ścianach wieży, lub bez), losujemy klocki i układamy je kolejno w wieży.



Punkty dostajemy za pełne żółte kółeczka, które powstają na styku klocków. Dodatkowe nagrody czekają na nas za osaczenie króla Popiela (wtedy władca przeskakuje na wyższe okienko w wieży). Punkty uzyskane przez graczy zaznaczamy na ścieżce obok wieży.

Gra kończy się, kiedy król nie ma już dokąd uciec. Ze zwycięstwa cieszą się oczywiście wszystkie myszy, a szczególnie ta, której udało się uzyskać najwięcej punktów.



Możemy też zagrać drużynowo: wtedy na ścieżce z punktacją ustawimy jedną, wspólną figurkę i grając razem zawalczymy o jak najwyższą sumę punktów na koniec rozgrywki.

Podobnie jak w pozostałych tytułach serii „Legendy Polskie” od Granny rozgrywce towarzyszy książeczka z tekstem legendy i zasadami gry, piękna grafika i trwałe elementy z grubej tektury. W „Królu Popielu” najbardziej spodobało nam się wykorzystanie w planszówce motywu znanego z klasycznej gry komputerowej i połączenie rozgrywki z elementami układanki przestrzenno-logicznej: wybierając klocki walczymy nie tylko z królem, ale także staramy się w danym ruchu zdobyć jak najwięcej punktów.



Król Popiel, 6+
(z pomocą starszych, lub w wariancie drużynowym ze wspólnym liczeniem punktów poradzą sobie i młodsze przedszkolaki)
Granna

BARDZO POLUBILIŚMY SERIĘ GIER „LEGENDY POLSKIE” od Granny! To znakomita okazja, aby przypomnieć sobie klasyczne opowieści, wcielić się w role dzielnych bohaterów i poćwiczyć różne umiejętności: m.in. spostrzegawczość, pamięć, planowanie i myślenie strategiczne. Każde pudełko kryje w sobie nowy, ciekawy pomysł na rodzinną zabawę. Poza Królem Popielem polecamy również: Pana Twardowskiego, Bazyliszka, Smoka Wawelskiego… i czekamy na następne tytuły z serii!

comments powered by Disqus