O Jaśku, Staszku i studni w Tyńcu
Studnia na dziedzińcu opactwa Benedyktynów w Tyńcu ma ponad 30 m głębokości i około 300 lat. O jej powstaniu opowiada legenda.

Dawno temu żyło dwóch przyjaciół – spokojny Jaśko i nerwowy Staszek, który kiedyś tak pokłócił się z Jaśkiem, że go zabił. Staszek bardzo żałował tego co zrobił i sam poszedł do króla prosić o karę.

Opat Tyniecki (najważniejszy mnich w klasztorze) poprosił króla, aby karą dla Staszka było wykopanie studni w klasztorze. Była to bardzo trudna praca, Staszek musiał rozkuwać wysoką skałę na której zbudowano opactwo. Pracował przez wiele lat bez przerwy, nawet jedzenie przynoszono mu do studni i spuszczano na linach w dół.

Pewnej nocy ukazał mu się duch przyjaciela Jaśka, który przebaczył mu jego zbrodnię i obiecał, że następnego dnia dokopie się do wody – tak też się stało.
comments powered by Disqus